Najlepszy film kolorowy 35mm. Has 65.

„Wygląda na to, że jesteśmy w doborowym towarzystwie siedmiu podmiotów na świecie, które zajmują się na szerszą skalę konfekcjonowaniem taśmy filmowej Kodaka z usuniętą warstwą remjet.”

– HAS65

Na wstępnie zaznaczę, że ten artykuł nie jest sponsorowany, jest ukłonem w stronę prawdziwej pasji i zaangażowania. Has65 to historia o ludziach wychodzących na przeciw problemom współczesnej fotografii analogowej. Zadawałem sobie wielokrotnie pytanie czy przy aktualnych cenach materiałów światłoczułych jest jest jeszcze sens iść w świat analogowy. Jednak od razu przyszły mi na myśl idee, które przyświecają takiej fotografii.

Naturalność obrazu i niepowtarzalna plastyka to bez wątpienia cechy charakterystyczne dla tego medium. Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o wartościach nienamacalnych. Oczywiście chodzi o pewien rodzaj oczekiwania, fascynacji i niepewności, który jest elementem poprzedzającym wywołanie kliszy. 

Aktualnie ceny popularnych filmów wahają się między 50-100zl za rolkę (36 klatek). Przykładowo Kodak gold 200 w formacie 35mm kosztuje około 60zl, format 120mm będzie nieco tańszy. Problem pojawia się jeśli potrzebujemy bardziej profesjonalnego filmu np. Kodak portra 160 ,400, a nie daj Boże 800. Cena 35mm dla portry 400 to nawet 85zl, o zgrozo! Podobnie jest w przypadku 120mm. Materiały czarno-białe są naturalnie tańsze, jednak w tym artykule skupiam się tylko na kolorze. Niestety skończyły się już czasy rolek z Rossmana za 9 zł 🙁

Co zrobić w takiej sytuacji rynkowej?

  1. Kupić materiały z krótką datą przydatności” do spożycia” -istnieje kilka hurtowni, które sprzedają filmy z dawnych dostaw, z datą kilku miesięcy po terminie. Zazwyczaj nie będzie to jednak bardzo atrakcyjna obniżka cenowa.  
  2. Kolejnym rozwiązaniem jest, zakup kliszy od lokalnych sprzedawców na olx lub allegro. Często ludzie kupują na prezent kliszę do aparatu, po czym okazuje się, że to niewłaściwy format. Na takich aukcjach również można spotkać nadwyżki prywatnych kolekcji lodówkowych. 
  3. Moim ulubionym sposobem jest polowanie na filmy bardzo mocno przeterminowane. Proces ten polega na naświetlaniu filmu w odpowiednim ustawieniu. Mianowicie, dekada po terminie to 1/2 nominalnego ISO. Czyli kupując film z 2004 roku z ISO 800 naświetlamy go jako ISO 200. Natomiast film z 2014 roku np. Fujifilm Superia 400 naświetlamy pod ISO 200. Zabieg ten pozwala zachować oryginalne właściwości materiału. 
  4. Najlepszy sposób, który poznałem dopiero niedawno to filmy z małych ale profesjonalnych labów. Takim przykładem jest HAS65. Idealny materiał łączący fantastyczne walory estetyczne z przystępną ceną. Na dzień dzisiejszy rolkę Hasa można dostać w granicy 30zl!
Wskazówka: kupuj materiały o bardzo wysokiej czułości, film Kodak z ISO 200 z 1994 roku będzie potrzebował ISO 25! Oczywiście, są to wartości umowne, zależy w jakich warunkach film był przechowywany. Zazwyczaj bardzo dobre rezultaty są osiągalne już przy jednym obniżeniu wartości naświetlania.

American dream w polskim wydaniu.

Wielu pasjonatów fotografii analogowej, w tym również ja, marzy o fantastycznych zdjęciach z wyjątkowym klimatem. Efekt końcowy zdjęcia zależy od wielu czynników. Na pewno jednym z ważniejszych jest dobór materiału światłoczułego. Amerykański CineStill to przykład filmu, który daje bardzo szeroki zakres możliwości tonalnych i przenosi odbiorcę w inny świat. W skrócie jest to rodzaj efektu halacji, można go opisać jako rozmycie i zamglenie źródeł światła na zdjęciu. 

Niestety ten film ma jeden ogromny minus, cena. Rolka potrafi kosztować ponad 100zl…
spokojnie, właśnie w tej chwili pojawia się na rynku kolega z Poznania – Solferr. 

HAS65 to technicznie nawinięta na szpule taśma filmowa Kodak Vision3 (lub inne wersje tego filmu w zależności od zamówienia). W największym uproszczeniu, film poddawany jest płukance, dzięki której Twórca pozbywa się warstwy węglowej – Remjet. To z kolei pozwala na swobodne wywoływanie w procesie C-41. Do całości dodawana jest szczypta uwagi i miłość do fotografii analogowej i voilà! Otrzymujemy gotową rolkę wymarzonego filmu. 

Magia zamknięta w małej kasetce.

Wspomniany wcześniej efekt halacji pojawia się szczególnie przy fotografowaniu światła sztucznego. Charakterystyczna czerwono-pomarańczowa poświata nadaje niesamowity wygląd nawet najprostszym kompozycjom. Zauważyłem, że światło dzienne również częściowo nadaje się do tych eksperymentów. Osobiście staram się zawsze szukać światła bocznego, takiego które wpada delikatnie z tyłu obiektu, który fotografuje. Moja ulubiona wersja Hasa to 200D, który oddaje bardzo ciepłe barwy i ma niesamowitą elastyczność tonalną. Jest wprawdzie mocno kontrastowy, ale w granicach normy. Warto podkreślić ekologiczność całego procesu, zaczynając od idei wspierania małego, lokalnego projektu a na kasetach recyklingowanych kończąc. 

Zatem czy to film idealny? Nie ma żadnych wad? Jest to materiał profesjonalny, z górnej półki, mimo wielkich starań może posiadać przebarwienia i smugi wynikające prawdopodobnie z procesu usuwania remjetu. Niemniej są to wady, które nie mają tak dużego znaczenia przy tak wielu zaletach. Ciągły rozwój tego projektu zapewne wyeliminuje w przyszłości ten problem. Przykładowo na około 4-5 filmów spotkałem na 4 klatkach czerwone smugi. Przyznam szczerze, że nie stanowi to dla mnie problemu, ba nawet sprawia, że fotografia staje się ciekawsza. 

Na koniec odsyłam wszystkich na stronę producenta has65.film, gdzie można nabyć swojego Hasa65. A i jeszcze porównanie wersji 200D od lewej i 400T po prawej.

Jedna odpowiedź do “Najlepszy film kolorowy 35mm. Has 65.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *